5 pytań do: RC Bonk

17 marca 2021
Posted in 5 pytań do
17 marca 2021 RC Nennox

Początek naszej znajomości z RC Bonkiem jest dosyć osobliwy – otóż szykował się na organizowany przez nas RECON G6 ale… model, którym miał wystartować nie dojechał na czas. A to, co się działo od tamtej pory, to już historia 🙂

Jest stałym bywalcem WSW i nieodłączną częścią RC Maniacs from Poland. Jednak nie samą przeprawą/trialem Maciek żyje. W 2020 został mistrzem polski w klasie ET-8 Truggy elektryczne (skala 1/8), lata samolotami RC, pływa motorówką RC, przymierza się do drona. Na pewno kojarzycie też jego #BONKnewsy, które nieprzerwanie publikuje już od roku! 🙂

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z modelami zdalnie sterowanymi i jaki był Twój pierwszy RC?

Moja przygoda z modelami, w ogóle zaczęła się ponad 20 lat temu, kiedy miałem lat 8. Dostałem na urodziny od kolegi model plastikowy samolotu F-5E Tiger II w skali 1/72 🙂 Trochę później, będąc w kiosku z Tatą po kolejne wydanie National Geographic mój Tata zobaczył na wystawie “Małego Modelarza”, czyli czasopismo z modelami kartonowymi, które wychodzi nie przerwanie bodajże od lat 60tych. I tak to skleiłem swój pierwszy model kartonowy w skali 1/33, był to brytyjski samolot myśliwski Hawker Hurricane.

Od małego ciągnęło mnie w kierunku chmur i w wieku bodajże 12 lat otrzymałem swój pierwszy zdalnie sterowany model samolotu. To również nie przypadek, ponieważ kolega mojego Taty, Pan Zbyszek 🙂 był modelarzem RC z wieloletnim doświadczeniem i to właśnie on pomagał stawiać mi pierwsze kroki na lotnisku modelarskim w Lubartowie. W tamtych czasach silniki elektryczne były relatywnie mało popularne w lotnictwie (były to głównie silniki szczotkowe z przekładnią), toteż mój pierwszy samolot był to upolowany na allegro model górnopłata o rozpiętości około 120cm, konstrukcji balsowej i zasilany silnikiem nitro o pojemności około 2,5cm3. Przez bodajże 3 lata zajmowałem się samolotami RC, a potem zrezygnowałem w tego hobby (trochę ze względu na koszty, trochę ze względu na naukę i trochę ze względu na rozpoczęcie przygody z figurkowymi grami bitewnymi). Jednak modelarzem chyba pozostaje się na całe życie i po kilkunastoletniej przerwie wróciłem do tego hobby około 5 lat temu. Początkowo skupiłem się na samolotach jednak po 2 latach zszedłem na ziemię i zacząłem na dobre bawić się samochodami RC 🙂 To tak bardzo w skrócie 😉

2. Który model RC (z tych, które obecnie posiadasz, lub posiadałeś w przeszłości) jest Twoim ulubionym?

To bardzo trudne pytanie, ale wydaje mi się, że moim ulubionym modelem jest moja niepozorna i wysłużona Vaterra Ascender. Prawdopodobnie ze względu na sentyment – był to mój pierwszy “poważny” model samochodu RC i od niego rozpoczęła się moja przygoda z modelami przeprawowymi 🙂 Nie jest ona ani najpiękniejsza, ani najlepiej nie jeździ, ale mam do niej wielki sentyment 🙂

3. Jaki jest Twój wymarzony model RC?

To bardzo trudne pytanie, ktoś mi je nawet ostatnio zadał i chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Za dużo gałęzi modelarstwa mi się podoba 🙂 Gdybym mógł teraz wybrać jeden, o który powiększona zostanie moja kolekcja to rozważałbym Losi LMT (bo bardzo podobają mi się realistyczne monster trucki), Team Associated DR10 (bo mam wielkie ciągoty do wyścigów na 1/4 mili), Traxxas Xmaxx (bo jest wielki i nie mam żadnego potwora do bashu), LOSI Super Baja Rey 2.0 (bo uwielbiam oglądać jak pracuje zawieszenie w modelach tego typu). O! Jeszcze bym chciał koparkę z hydrauliką 1/14! I ciężarówkę do kompletu! I wózek widłowy. I nową motorówkę! I drona “racera”! I… chyba mógłbym tak w nieskończoność 🙂 Wspominałem, że przydałoby mi się nowe buggy 1/8 na nadchodzący sezon? 😉

4. Co najbardziej lubisz w tym hobby?

To trochę oklepane, ale ja na prawdę najbardziej to duże modelarskie spotkania (bo lubię spędzać czas z ludźmi, z którymi podzielam pasję 🙂 ) i zawody (bo uwielbiam ostrą rywalizację i to uczucie lekko drżących dłoni na aparaturze).

5. Jakie 4 rzeczy zawsze zabierasz ze sobą na wyprawy/spotkania RCkowe?

Zawsze mam ze sobą:
1. Piórniczek z kompletem kluczy – żeby żadna odrkęcona śrubka nie popsuła mi zabawy
2. Apteczkę – zawsze mam przytroczoną do plecaka apteczkę, nigdy niewiadomo co może nas spotkać na szlaku!
3. Statyw do telefonu i gimbal – żeby móc uwiecznić najciekawsze momenty spotkań
4. Tyle pakietów ile zmieszczę do plecaka – nie dopuszczam do sytuacji, kiedy muszę przerwać zabawę z tak błachego powodu jak brak zasilania!

Rzuć okiem na jego profile na: