photo: welna79 (Staszek)

Naszego dzisiejszego gościa znamy już kilka lat, a spotkaliśmy po raz pierwszy podczas jednej z edycji zawodów rc-trial.pl.

Ostatnie zawody na Kaszubach, w których wzięliśmy udział, były zorganizowane właśnie przez niego. To był jego trzeci raz i bawiliśmy się świetnie! Miejscówka była super, jak zawsze. Dodatkowo udało mu się zamówić idealną pogodę na niedzielę, co było nie lada zaskoczeniem 😉

Jest świetnym konstruktorem, prawdziwym RC maniakiem i przesympatycznym człowiekiem – zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia i podczas rozmowy można wyczuć, że interesuje go to, co się mówi. Niestety nie jest to powszechna cecha w tych czasach, tym bardziej warta odnotowania.

Z ogromną przyjemnością prezentujemy Wam odpowiedzi na nasze „5 questions to:..” od kogoś, kto mamy nadzieję będzie organizatorem jednego ze spotkań sezonu 2018 rc-trial.pl, kogo nie możemy się doczekać by zobaczyć w Bałtowie na RECON G6 i kto zapewne weźmie tam ze sobą swój namiot 😉 Panie i Panowie – welna79 czyli Staszek! 😀

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z samochodami zdalnie sterowanymi i jaki był Twój pierwszy RCek?

Przygoda zaczęła się od przypadkowego natrafienia na YT na filmiki z zawodów Rc-Trial. Oglądanie zmagań skalowych modeli trucków i terenówek wciągnęła mnie na maxa. Byłem w totalnym szoku że tuż obok mnie jest tylu zapaleńców (tak nazywam grupę konstruktorów i budowniczych tych pięknych cacuszek, którzy są w stanie je zabrać z sobą na drugi koniec kraju i śmigać po wyznaczonej trasie tylko przez dwa dni)
Szukałem w sieci strony, namiarów, jakiegokolwiek kontaktu z kimś kto bierze udział w takich zawodach i mógłby mi coś więcej powiedzieć o swoim hobby.
W ten sposób nawiązałem kontakt z Radzikiem – Świetny gość! To On doradził co i dlaczego potrzebuję i zamówił dla mnie części na pierwszy mój model – Dakarowego Kamaza.
Wraz z rosnącą wiedzą zdobywaną poprzez forum zacząłem składać wymarzonego Trucka.
Niestety, to marzenie zostało zamrożone – projekt stoi nie dokończony – brakuje jakieś 25-30 % do finish’u.
Natomiast pierwszym ukończonym modelem był Defender D90 w wersji truggy.

2. Który RCek (z tych, które obecnie posiadasz, lub posiadałeś w przeszłości) jest Twoim ulubionym?

Mógłbym powiedzieć że każdy.
Każdy który powstawał i jeszcze powstanie.
Na budowę modelu przeznaczam ogrom czasu (mam wrażenie że potrzebuję go co niemiara i że jestem w tym najwolniejszy na świecie – całe to budowanie – myślenie, wyobrażanie sobie poszczególnych części, planowanie co i gdzie ma być a później cięcie, gięcie, szlifowanie i składanie – i przy tym całym wkładzie umysłowo – fizycznym powstaje więź, moja wielka sympatia do tego co buduję. Lubię to, nie ma co 🙂
Bardzo lubię Defendera – on ewoluował kilka razy, od truggy aż do wersji pickup – świetna maszyna.
Równolegle do niego powstawał customowy Icon Bronco – w tym modelu skupiłem się na detalach i jak najwierniejszym odwzorowaniu oryginału – normalnie zakochać się można na sam widok ręcznie robionej budy i wnętrza z hipsu.
Choć na zawodach rc-trial śmigam Wranglerem Rubiconem w kolorze słońca – ten to dopiero jest jedną wielką przygodą. Nie tylko jego zwiedzanie, pokonywanie kolejnych OeSów, ale i przygoda pt: „Czy dojedzie? Co nawali tym razem? 😀

3. Jaki jest Twój wymarzony model?

Każdy który chodzi mi po głowie 😀
Marzę by w końcu skończyć to co rozpoczynam:
Jestem jak mały dzieciak – coś zobaczę na drodze, w akcji, w internecie i już bogata wyobraźnia jedzie – już powstaje plan na realizację, już odskakuję od aktualnej realizacji i zaczynam nową.
W głowie mam naście wymarzonych projektów które chciałbym zrealizować a na biurku co najmniej pięć rozgrzebanych – tych wymarzonych 🙂
Możliwe że takim będzie Dakarowy Kamaz i Daihatsu Taft F55 – choć nie wiadomo co jeszcze strzeli mi do głowy po drodze.

4. Co najbardziej lubisz w tym hobby?

Zdecydowanie budowanie. To niesamowite jakie wyciszenie daje projektowanie, składanie, lutowanie, szlifowanie ceowników, płaskowników, rurek i innych metali i tworzyw 😀
Dla niektórych KIT’owców i RTR’owców może to dziwne ale to właśnie budowanie pozwala mi się koncentrować na jednej sprawie, wyciszać, szlifować cierpliwość, skupienie, konsekwencję i walczyć ze stresem, bo na nudę czy bezczynność nigdy nie cierpiałem – taaa ja, wieczne ADHD hehe

5. Jakie 4 rzeczy zawsze zabierasz ze sobą na wyprawy RCkowe?

Chyba jakich czterech rzeczy nie zabrać z sobą na spotkania 😀
Za każdym razem mam cały samochód wszystkiego. Po prostu jestem przygotowany jak do przeprowadzki 🙂
Natomiast zawsze staram się mieć:
– pozytywne i radosne nastawienie – a nuż komuś użyczę trochę albo trwale zarażę.
– kawiarkę do espresso z całym przenośnym osprzętem – dobra kawa nigdy nie jet zła 🙂
– dwa modele i masę zapasowych części
– no i wiadomo, jak spanie na łonie natury to i dobry śpiwór musi być 🙂


RZUĆCIE OKIEM NA NIEKTÓRE Z JEGO PROJEKTÓW:

Rubicon

Bronco