Category

GS01 Komodo.

Category

Gmade KOMODO #5 Malowanie

Nareszcie nadszedł czas, by pokazać Wam, jak pomalowaliśmy nasze Komodo! 🙂 Ale najpierw chcielibyśmy napisać kilka słów o karoserii – jest grubsza od tych spotykanych w Axialach. Mamy nadzieję, że nie będzie to przyczyna jej szybkiego zniszczenia – czas pokaże. Zderzak, jak i pozostałe akcesoria, które przykręca się do budy, są fantastyczne! Spasowały się z podstawą lepiej, niż się spodziewaliśmy 🙂 Jak widzicie, również Sakurę D4 malowaliśmy w „naszej lakierni” 😉 A tak wygląda nasze Komodo po pomalowaniu 🙂 Nie chcieliśmy umieszczać na nim zbyt wielu naklejek – miało być „czyste” i proste, ponieważ to akcesoria „robią” tę budę 🙂 Jako, że nie jesteśmy fanami mocowania karoserii za pomocą spinek, zrobiliśmy pokrywę paki i przymocowaliśmy do niej bagażnik dachowy (naszym zdaniem lepiej wygląda tutaj, niż w oryginalnym miejscu 🙂 ). Pokrywa trzyma się na kilku małych magnesach. Tak na prawdę jedyną rzeczą, która nam się w tej karoserii nie podobała…

Gmade KOMODO #4 Rama

Tak – by ją złożyć potrzebujecie śrubek i nakrętek. I TAK – dalej jestem fanem tego rozwiązania 🙂 Inną rzeczą , która mi się podoba jest to, jak dobrze zrobione są poszczególne elementy i to, że rama jest chromowana, a nie czarna. Wygląda bardzo dobrze. Jak widzicie na powyższym zdjęciu, mocowanie amortyzatora ma tylko jeden otwór. Czy fakt, że Gmade dał nam możliwość zamontowania amortyzatorów tylko w jeden sposób ma znaczenie? Czas pokaże. Tak jak mówiłem – śrubki i nakrętki 😉 Co myślicie o tym pudełku na elektronikę? 🙂 Moim zdaniem to fajny pomysł, że wygląda jak silnik 😀 Z początku byłem nieco rozczarowany, że miejsce na baterię jest z tyłu samochodu. Jednak gdy włożyłem w nie baterię okazało się, że znalazła się dość nisko. Muszę trochę pojeździć, żeby przekonać się, czy to rozwiązanie będzie mi pasowało. Jak na razie jest ok.

Gmade KOMODO #3 Wały, linki i skid plate

Po krótkiej przerwie wracamy z kolejnym etapem budowy Komodo 🙂 Główny element wałów zrobiony jest z plastiku i można go złożyć tylko na jeden sposób. Wały zrobione są nieco inaczej niż te, z którymi miałem do czynienia do tej pory, a zabezpiecza się je za pomocą c-clipów. To, co mi się w nich podoba to fakt, że są grube i wydają się solidne. Linki z kolei zrobione są z aluminium i mają metalowe kulki w końcówkach. Ich średnica to 7mm (dla porównania – linki w Axial SCX-10 mają 6mm). Tak jak w przypadku skrzyni biegów, do zamontowania linków do podstawy potrzebne są śrubki i nakrętki. Podoba mi się to rozwiązanie 🙂

Gmade KOMODO #2 Skrzynia biegów

Skrzynia Komodo ma kilka odmiennych rozwiązań w porównaniu z tymi, z którymi się do tej pory spotkałem. Największą różnicą, która rzuca się w oczy jest brak sprzęgła. Takie rozwiązanie znajdziecie również w Sawbacku i R1 Rock Buggy, także Gmade raczej wie co robi 😉 Odbiór jest jedną z 3 zębatek w skrzyni, co również jest dla mnie nowym rozwiązaniem. Użyłem tego samego smaru („gear grease”) jak w mostach – zgodnie z zaleceniami producenta 🙂 Żeby skręcić obudowę, potrzeba śrub i nakrętek – dziury nie są gwintowane. Tak samo jest w przypadku mocowania skrzyni do podstawy. Potrzeba trochę więcej cierpliwości, ale osobiście uważam to za genialne rozwiązanie. Bardzo podoba mi się fakt, że mocowanie silnika jest elementem obudowy skrzyni biegów. Dzięki temu można łatwo odkręcić i wyjąć silnik z modelu i włożyć z powrotem bez potrzeby ustawiania zębatek. Poza tym cały element jest bardziej zwarty (brak odbioru na zewnątrz).

Gmade KOMODO – nasz nowy projekt! #1 Mosty

Jak już niektórzy z Was wiedzą, mamy przyjemność budować nowy projekt 🙂 Tym razem jest to nowiutkie KOMODO od Gmade! #ProjectG6 jeździ na ich felgach (SR02 lub SR03 – zależnie od tego, które opony wybiorę), także gdy nadarzyła się okazja, by zbudować nowe, offroadowe dziecko Gmade-a, nie zawahaliśmy się ani chwili 🙂 Jak zwykle, będziemy pokazywać i opisywać Wam kolejne kroki budowy. Zaczynamy od mostów. To wszystko znaleźliśmy w pierwszej torbie, z częściami do budowy mostów. Jeśli jest coś, co w pakowaniu części przez Gmade nam się nie spodobało to fakt, że jak złożymy, np wspomniane mosty, zostajemy z masą części do kolejnych kroków. Nie jest to oczywiście wielki problem, ale doszliśmy do momentu, gdy skończyło nam się miejsce na biurku 😉 Jednak jeśli chodzi o instrukcję – jest rewelacyjna. Nie ma szans, by dojść do momentu, gdy nie będziemy wiedzieli co zrobić dalej. Wszystko jest dobrze pokazane, niejednokrotnie pod…